UWAGA! Odwołanie:
V Salonu Turystyki i Wypoczynku z 11 i 12 lutego 2012r.
Informacje o zmianie terminu wkrótce!

VIII Wystawa Samochodów Tuningowanych i Sportowych "STS TUNING-SHOW"

Data: 2011-09-10..11

Lokalizacja: Bydgoszcz, HSW Łuczniczka


PODSUMOWANIA, FOTORELACJE:

AUTOFLESZ.PL  - GALERIA Z IMPREZY:

http://www.autoflesz.pl/artykuly/7775,*STS_Tuning_Show*_naj..._dzwieku.html

*STS Tuning Show* - najciekawsze, tuningowane auta w Polsce, potęga dźwięku

Krzysztof Golec, autoflesz.pl | Źródło: obsluga wlasna | 2011-09-11 23:45


Tuning podobno uzależnia jak narkotyk, a pomysłowość właścicieli tonowana jest zasobnością portfela, możliwościami manualnymi i kreatywnością twórcy.  Przekonali się o tym fani, goście i fotoreporterzy poszukujący  na HSW Łuczniczka perełek motoryzacji. Klimaty w grodzie nad Brdą i tym razem ściągnęły najlepsze autka zakwalifikowane do finałowej rozgrywki Riders Wojny Północ-Południe. Po drugiej stronie sceny rozgrywano finał mistrzostw Polski w nagłaśnianiu pojazdów.

fot. Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.pl

A wszystko w ramach VIII Wystawy Samochodów Tuningowanych i Sportowych  "STS Tuning Show 2011". Teatr działań wojennych operował siłą argumentów, a nie argumentami siły, przez całe dwa dni imprezy (10-11 wrzesnia br.), do późnych godzin wieczornych.

- Na wystawie gościliśmy ponad 200 aut z Polski, kilkadziesiąt  motocykli i pojazdów koncepcyjnych. Jak zwykle dominowała flota z Grupy Volkswagena i Audi – powiedział Włodzimierz Piotrowski, jeden z organizatorów STS Tuning Show, dyrektor  CTPiK

Riders Wojny Północ-Południe
To już kolejna odsłona bitwy na bydgoskich przyczółkach. Trzyosobowe jury Riders Wojny Północ-Południe (RWPP) miało co robić, a zawodnicy wkładali głowę pod gilotynę, by wypromować  swoje dzieła sztuki. Niektóre były tak perfekcyjnie przygotowane, że  fotoreporterom kręciły się loki na głowie a statywy asystentek stały na „baczność”.
Zanim powiemy o najciekawszych egzemplarzach słów kilka o założeniach RWPP, bo przecież wiadomo, że nie można oceniać  jednakowo pancernika,  lotniskowca i kutra torpedowego. Zatem wyselekcjonowane, w drodze eliminacji,  autka oceniano w trzech kategoriach: Wargames, dbWar i Riders WPP. Dodatkową  motywacją dla zawodników były nagrody pieniężne: 2 tys. zł za I miejsce + puchar;  odpowiednio 1000 i 500 zł za drugie i trzecie miejsce.

Startujące w finale RWPP auta otrzymywały najwięcej punktów za pomysł, unikalne elementy, kompozycję całości i styl. Naszym faworytem był Volkswagen VR6 z Gdańska, który miał praktycznie wszystko, co mieć powinien (sterylna komora silnika, każdy detal piaskowany i malowany farbą ognioodporną, anodowane wkręty mocujące blachy, chowana tablica rejestracyjna, rasowe alusy, jasna skórzana tapicerka).

„Maluchy” górą
Pomysł na tuning „Malucha” przedstawił Szymuś z Inowrocławia, posiadacz kilku egzemplarzy najpopularniejszego autka PRL-u. Była wersja RAT, z jutowymi workami i słomą w środku (i zamknięciem drzwi wzorowanym  na MINI  Jasia Fasoli), jak również wersja „oldscoolowa”.

Ale na nas wyjątkowe wrażenie zrobiła wersja pf 126p po restylingu z 1987 roku. Kultowe autko PRL-u, które zmotoryzowało Polaków doprowadzono do perfekcji przywracając stan fabryczny.

- Kupiliśmy to autko w niezłym stanie. Chcieliśmy przywrócić stan pierwotny, dlatego nie poddaliśmy żadnego elementu tuningowi. Silnik jest wyremontowany tak, aby nie zawiódł, ogumienie z oryginalnym wzorem bieżnika, pozostałe elementy też zawierają 100 proc. oryginału – powiedział Agnieszka, dziewczyna właściciela

Inne, najciekawsze egzemplarze na parkiecie
Było ich sporo, ale nam i wielu fanom bardzo podobały się Cadillac Fleetwood z 1972 roku i Lincoln Excalibur z 1968 roku. Oba egzemplarze pieczołowicie odrestaurowane, dziś służą „ pod wynajem” do ślubów i obsługi celebrytów. Przejechać się taką limuzyną to gratka nie lada, ale tankowanie zbiornika balastowego tego 4,6-litrowego silnika V8  już niekoniecznie musi zjednać pożądanie prezesa firmy Hollywood Limo z Bydgoszczy. 

Najpotężniejszym pojazdem wystawy był monstrualny Hammer H2 6.2V8, w czarnym kolorze z licznymi elementami chromowanymi. Każdy chciał zrobić to jedyne, wyjątkowe zdjęcie. Mówiąc o proporcjach warto wiedzieć, że 20-calowa felga tego monstrum przesłaniała kadr każdego komórkowego pstrykacza. Ten sam właściciel promował Forda FX-4 off-road, oczywiście z napędem 4x4.

Znakomicie prezentował się perłowy Nissan 350Z z karbonowymi elementami, siedzeniami z Alcantary i sprzętem car audio wartym więcej,  niże niektóre autka parkujące przed  bydgoską halą. Przypomnijmy, że już fabryczne nagłośnienie firmy Bose gwarantuje odsłuch sali koncertowej. W przypadku tego modelu dodano jeszcze wodotryski.

Wśród nowych wystawców bez  problemu zauważyliśmy  dealera Mazdy, Nordic Motor  z Bydgoszczy. Działający od dwóch miesięcy salon wystawił kultową Mazdę MX-5. Z kolei ASD Moto-Champ, Zbigniew Kraś prezentowała najciekawsze modele ze stajni „Trzech diamentów”  (Mitsubishi Lancer, ASX, Lancer Sportback). Z kolei Wojciech Reiski, Autoryzowany Dealer Subaru wystawił najnowsze Subaru Legacy 2.0D boxer 150KM  (jedna z ulubionych zabawek Roberta de Niro).
Sportowe repliki ulicznych wojowników promowała firma Jung Power. Bydgoski konstruktor takich replik jak Lotus  Super Seven wyraźnie wpadł w oko najmłodszym fanom motoryzacji, a także  tym w średnim wieku. Nic dziwnego, wyjątkowo ciekawa linia, oryginalne wykonanie, sporo mocy pod maską.

- Budowa repliki nie jest łatwa i pochłania sporo czasu. Lotusa budowałem trzy lata, dlatego negocjacje cenowe najnowszych modeli zaczynamy od 80 tys. zł – przekonywał  Sebastian Jung

Przed halą napinały muskuły motocykle. Wśród nich customy, Harley-Davidsony, Triumphy i cała galeria japońskich „przecinaków” (Suzuki GSX-R1000, Honda CBR Fire Blade 1000, Yamaha YZF-R1, Yamaha Fazer 1000, Kawasaki Z1000 i stylowe Suzuki). Wszystkie dopieszczone w najdrobniejszych elementach, w najbogatszej wersji wyposażenia, z bajkowymi elementami zapisanymi aerografem.

Stali bywalcy bydgoskiej imprezy z pewnością zauważyli, że takie wystawy to skarbnica wiedzy o innych firmach i manufakturach pracujących  i żyjących  z tuningu. Chodzi nam głównie o artystach, którzy zmieniają bylejakość w dzieła sztuki np.  zapadnięte  fotele na ergonomiczne punkty podparcia każdego kierowcy ze skóry i Alcantry. Nie mniej ważnym elementem rasowego tuningu są nowoczesne powłoki lakiernicze i… sami lakiernicy pracujący na najlepszych produktach Novol, Standox, Dupont, Dinitrol czy 3M.

Tuningowe nowości
Niektórzy powiedzą, że nie są to pomysły na miarę wynalezienia koła przez Sumerów (ok. 4000 r. p.n.e.). Ale zakręceni miłośnicy tuningu i właściciele wyselekcjonowanych aut pokazali kilka nowych pomysłów (skóra na rantach alusów, flokowane klamki i emblematy, chowana tablica rejestracyjna, lakier typu „kameleon”, piaskowane i malowane podwozie, nitro, podzespoły najlepszych firm czy maksymalne „odchudzenie” komory silnika).

Wielu wląscicieli seryjnych czterech kółek rzadko zagląda pod maskę. Najnowoczesniejsze samochody probują już być odporne na tzw. głupawkę swoich właścicieli i posiadają jedynie kruciec wlewu płynu do spryskiwaczy. Cała reszta zarezerwowana jest dla mechaników serwisu. Tak jest w Audi, Tesli czy MINI. Ale trzeba przecież doprowadzić do porządku lakier, chromowane felgi, tapicerkę czy skórzane siedzenia. O to zadbało wiele firm propnując kosmetyki, pasty i inne cudowne eliksiry lustrzanego połysku. Tylko jedną z nich była firma ze 100-letnią tradycją Meguiar's Polska.

Potęga dźwięku
Niedowiarków informujemy, że podczas równolegle rozgrywanych mistrzostw Polski w nagłaśnianiu pojazdów uzyskano kilka rewelacyjnych wyników. Przypomnijmy, że w roku ubiegłym absolutny rekord Polski zabrał ze sobą Grzegorz Skrobot, Team Barbus 167,6 dB. W tym roku padły jeszcze lepsze rezultaty, o który szczegółowo napiszemy po uzyskaniu wyników z biura organizatora EASCA Poland.

Bardzo dobrze prezentowały się naszpikowane elektroniką  autka kompaktowe jak Daewoo Matiz  i Seat Marbella, które rozrzedziły zagęszczone powietrze pod kopułą Łuczniczki. Sędziowie w czasie półfinałowej rozgrywki kilka razy sprawdzali swoje czujniki, bo pomiar oscylował w granicach 160 dB. I co ciekawe,  nie były  to „pancerne” autka typu demo, jak w ubiegłym roku (czytaj: Cinquecento czy Seat Marbella), tylko jeżdżące potworki,  potrafiące jednym dmuchnięciem woofera zagotować wodę na kawę.  

Rozmiar nie ma znaczenia, liczy sie pomysł i spooora kasa
Choć w nagłaśnianiu pojazdów EASCA dBL rekordy Polski są niemal codziennością  każdej większej wystawy w kraju, my byliśmy ciekawi co nowego słychać w dziale  FIDELITY (wierność dźwięku). Tu sporo nowego, praktycznie na każda kieszeń, z dedykacją do konkretnego modelu. Nam bardzo podobała się jakość wykonania instalacji i scena w najmniejszej  kompaktowej Toyocie Yaris z Marek k.Warszawy.

Całkiem dobrze grał sprzęt audio w fabrycznych autach Mitsubishi (nic dziwnego Rockford Fosgate) od bydgoskiego dealera, Moto-Champ.  Naszym zdaniem jakość dźwięku hitu ostatnich miesięcy vana ASX i Lancera jest tak dobra, że nie zmienialibyśmy żadnego elementu. Ale znawcy tematu mają prawo mieć inne zdanie. Właśnie dlatego scena audio, nie tylko w Polsce,  jest tak chętnie transformowana do ulubionych zabawek ich twórców.

Na bydgoskiej wystawie królowały znane firmy car audio jak: Alpine, Dimension, JBL, Focal, Vibe, Kicx, a także Sony,  bardzo popularny Clarion i...  Peiying, Ta ostatnia firma, powstała w 2002 roku, opiera się na polskiej myśli konstrukcyjnej. Swoje produkty sprzedawane w całej Europie produkuje w Chinach, na Tajwanie i Hong Kongu. Firma pokazała pieczołowicie dopracowanego Nissana 350Z, w skórze i systemem Ecklusive E PY-AT620CG.

Jednostki napędowe – prawdziwe dzieła sztuki
Trudno rozpisywać się i dzielić na drobne to co zobaczyliśmy pod pokrywami silników. Powiemy jedynie, że to prawdziwe dzieła sztuki. Najpierw rozebrane na drobne części i starannie stuningowane (kute korbowody, tłoki ze spiekami ceramicznymi, utwardzone głowice, tytanowe grzybki zaworów i popychacze). Jeśli to za mało, to właściciele takich ekstremalnie podkręconych napędów idą krok w przód i wyrzucają wszystkie niepotrzebne podzespoły do… bagażnika (ABS, skrzynki bezpieczników, akumulatory czy serwo). Później dokładają kolejne klocki tej układanki, jak puzzle (dedykowane podzespoły, przewody, sportowe filtry, odlotowe turbosprężarki). Wszystko polakierowane, sterylnie czyste, z dużą ilością chromu i włożonego serca. Wszystko to zobaczycie w galerii.

Podsumowanie: kolejna bardzo udana impreza w Bydgoszczy, pokazująca pasje twórców inaczej, niż na w programach tvn turbo. Sporo nowości, piękne hostessy i ponad 200 aut na parkiecie. Dopisała jak zwykle publiczność i fani motoryzacji. Tuning i car-audio nie jest już raczkującym przemysłem polskiej transformacji. 
Dzięki takim zapaleńcom jak Kacper Szczepa, Depend SA Warszawa, dyr. Piotrowski, CTPiK Bydgoszcz  i EASCA Poland jeszcze usłyszymy o polskim tuningu. Do zobaczenia za rok w Bydgoszczy!


Szanowni Państwo,

Zapraszamy do udziału w VIII Wystawie Samochodów Tuningowanych i Sportowych „STS TUNING-SHOW”, która odbędzie się w Bydgoszczy w dniach 10-11 września 2011r. (sobota i niedziela) w hali Łuczniczka przy ul. Toruńskiej 59 w godz. 1000-1800.

W trakcie Wystawy odbędzie się FINAŁ MISTRZOSTW POLSKI W NAGŁOŚNIENIU SAMOCHODÓW (impreza organizowana wspólnie z Polskim Stowarzyszeniem EASCA POLAND www.easca.pl), ELIMINACJA ZAWODÓW NAJLEPSZY TUNING POLSKI, w rywalizacji WOJNA PÓŁNOC-POŁUDNIE www.wojnapp.pl oraz Konkurs AUTO WYSTAWY STS TUNING-SHOW'2011. 

Zarówno Finał MP CAR AUDIO, jak też stylowa Rywalizacja Wojna Pólnoc-Południe gromadzą samochody wyłonione w drodze eliminacji w trakcie sezonu przez komisje sędziowską na podstawie osobnych, specjalnych regulaminów.

Celem tuningowej Wojny Północ-Południe jest wyłonienie najlepiej stylistycznie zmodyfikowanych samochodów z północy i południa Polski, a w Konkursie AUTO WYSTAWY prezentowanych przez osoby indywidualne i Kluby Tuningowe.

Spośród samochodów prezentowanych na imprezie zgłoszonych do Konkursu AUTO WYSTAWY wyłonione zostaną trzy najciekawsze.

Organizatorzy zastrzegają sobie możliwość wyboru samochodów prezentowanych wewnątrz hali wystawowej.

TUNING-SHOW pomyślany jest jako prezentacja firm profesjonalnie zajmujących się tuningiem pojazdów oraz jako wystawa samochodów tuningowanych, sportowych, lecz będą także prywatne pojazdy modyfikowane przez pasjonatów motoryzacji. Znacząca też będzie prezentacja car audio i demo-carów. W tym roku zaprezentujemy także kolekcję modyfikowanych motocykli ze sceny CUSTOM oraz motocykle sportowe.

Przewidujemy także wiele atrakcji, pokazów, show, konkursów z nagrodami dla publiczności.

Serdecznie zapraszamy do udziału w wystawie w Bydgoszczy w dniach 10-11 września br. w godz. 10.00-18.00 w hali Łuczniczka przy ul. Toruńskiej 59.

Z poważaniem,

Włodzimierz Piotrowski

Dyrektor


PODSUMOWANIA, FOTORELACJE STS TUNING-SHOW 2010:

4Tuning.com.pl:

http://www.4tuning.com.pl/news/380,ostatnia-eliminacja-wojny-polnoc-poludnie-zakonczona-

GRA.PL  - FOTORELACJA:

http://bydgoszcz.gra.fm/fotorelacje/4424/sts-tuning-show-1

AUTOFLESZ.PL  - GALERIA Z IMPREZY:

http://www.autoflesz.pl/artykuly/5972,STS_Tuning_Show_VII_..._zakonczona.html

STS Tuning Show - VII Wystawa Samochodów Tuningowanych i Sportowych w Bydgoszczy zakończona

redakcja autoflesz. pl | Źródło: obsluga wlasna | 2010-09-13 00:01

STS Tuning Show - VII Wystawa Samochodów Tuningowanych i Sportowych w Bydgoszczy dobiegła końca. Wszystko bez (wypominanych po latach) nakładów finansowych z budżetu miasta, medialnego rozdmuchania w ogólnopolskich mediach i zabiegania o najpopularniejszych prezenterów. I choć kryzys wyraźnie dopadł branżę, to warto było podziwiać perełki motoryzacji. Ale o wszystkim dowiecie się już za chwilę...

Wojna Północ-Południe, czyżby ostatnia eliminacja?

Podczas pierwszego i drugiego dnia STS Tuning Show, do bydgoskiego finału zakwalifikowano 35 aut, znakomita większość pochodziła zza Odry. Dominowały Golfy, BMW, Ople i Audi. Południe rzuciło na frontową potyczkę Hondy i nieco aut francuskich. Dzielnie napinał muskuły i poskramiał decybele przepiękny Nissana 350Z. Nie sposób było też przejść obojętnie obok Forda F250 Arka Kieczkowskiego startującego w klasie Asian Others. To gigantyczne monstrum przyciągało uwagę fanów, jak kilka milionów Polaków wypatrujacych Edytę Górniak w "Tańcu z gwiazdami"

- Sędziowie mieli co robić, walka w każdej kategorii była zacięta i wyrównana. Prawdopodobnie przyznamy też "dzikie karty" na finał w Katowicach - powiedział Kacper Szczepa, Depend SA

Drugiego dnia, późnym popołudniem dymy opadły. Niemal wszystko było jasne. Aczkolwiek oficjalny protokół organizatorzy przekażą nam tak szybko, jak to będzie możliwe. Ale, jak donoszą nasze jaskółki front zatrzymał się na linii Brdy. To najprawdopodobniej ostatnia eliminacja tej elektryzującej bitwy organizowanej przez warszawską spółkę.

Niestety, jak powiedzieliśmy na wstępie, branża przeżywa lekki kryzys, a lokomotywy polskiego stylingu muszą kiedyś abstrakcyjnie pomyśleć. Wszak genialne pomysły rodza się raz na kilka lat. Tuning, choć bardzo modny, pożera wszelkie dostępne fundusze i uzależnia jak poker.

Zwracamy też uwagę, że zapis w pkt. 2 regulaminu Wojny PP stanowi, iż tytuł Best of the Best eliminacji może otrzymać najlepszy samochód tylko raz. Mówiąc wprost, inwestycja na rok, to dziś żadna inwestycja. Chyba , że ma się kaprys lub bogatego sponsora. Ale, jak powiedzieliśmy wcześniej, tuning to wieczna skarbonka.

Kolejna udana impreza tuningowa w Polsce

Wyjątkowo złośliwi zwiedzający, przynajmniej niektórzy z nich, twierdzą, że brakuje świeżej krwi w formacjach polskiego stylingu. Nie znaczy to wcale, iż było nudno. To co pokazali najlepsi zakwalifikowani do finałowej rozgrywki prostuje loki na głowie niejednego celebryty.

- Tuning rozwija się z szybkością wirusa grypy H5N1, a polscy mistrzowie stylingu odnoszą spektakularne sukcesu w całej Europie. Są też uwielbiani za konserwatywna kreskę, jak choćby Tadeusz Jelec w zespole Jaguara. A sprawdzona formuła Wojny Północ-Południe i potęgi dźwięku wymaga jedynie doszlifowania jak diament - powiedziała Ewa Szatkowska, Mielec

Perełki motoryzacji w Bydgoszczy

Zanim biuro Wojny PP opublikuje oficjalne wyniki, informujemy o najciekawszych egzemplarzach konkursowych, old timerach, perełkach motoryzacji. A było ich kilka.

Nie sposób przejść obojętnie obok pf 125p 1500 z 1973 roku, w stanie perfekcyjnym. Jak powiedział jego właściciel ze Szczecina, to egzemplarz bezcenny. Wszystko było oryginalne, za wyjątkiem opon z Dębicy. Obecnie Fiat, pomimo marnych 64 tys. km, zalicza tylko wystawy.

Kolejna perła to Ford Mustang z 1965 roku, również w stanie perfekcyjnym, dodatkowo seryjną, 3-biegową skrzynią automatyczną i białą skórą. Równie elektryzująco przyciągał gości i zwiedzających Cadillac Eldorado z 1973 roku. Amerykański krążownik należał do jednego z fanów dziennikarzy "Radia Gra". Choć na lakierze widać odpryski, to czerwona skóra siedzeń nadal w idealnym stanie.

Kolejny perfekcjonista to amerykański krążownik Cadillac Eldorado "Limited Edition", rocznik 1975. Niebieski lakier i biała skóra dowodzą, że ten egzemplarz o pojemności 8,2- litra wypożyczany jest li tylko do ceremonii ślubnych. A skoro mowa o radiowcach, to pozdrawiamy szanowne gremium, fajne chłopaki, jeszcze ładniejsze dziennikarki. Ale nie przebito decybelami w wejściu "na żywo" najgłośniejszych aut startujących w konkurencji dB Drag Racing. Może za rok!

Kapitalnie prezentowały się także motocykle serii "custom". Perfekcyjnie położony lakier, profesjonalna kreska aerografu i lśniące chromy. Do tego dość wygodna, jak zapewniał jego właściciel, pozycja za kierownicą.

Nasze czujne oko wypatrzyło także kilka motocykli serii "naked bike": Yamaha 1000 R1, Triumph, Suzuki N1200, Kawasaki Z750 czy Honda 500Sport. Ale perfekcyjnie wykonana została wspomniana na początku Yamaha. Zamiast lakierowania proszkowego najmodniejsze obecnie - elektroforetyczne, przypominające nakładanie karbonu. Do tego z pedantyczną dokładnością wykonane detale, o czym przekonała nas tajemnicza fotoreporterka z dobrym Nikonem w ręku.

Jak widać sporo się działo na parkiecie. Naszym zdaniem więcej, niż podczas ostatniego przegranego meczu siatkarzy na brazylijskim dream teamem. Ale to jeszcze nie koniec Dość ciekawie zaprezentowały się auta w klasie RAT, czyli celowo dotknięte korozyjną powłoką. Tu bezkonkurencyjny był Fiat 126p Michała Smyka. Dodajmy jednak, że tego malucha już widzieliśmy w ubiegłym roku; aczkolwiek na tę eliminację autor projektu, kolejny raz, rzucił sędziów na kolana.

Z dziennikarskiego obowiązku podajemy informację, że tytuł Best of the Best bydgoskiej eliminacji zdobył Mariusz Skwarzec ze Śląska. Jego wiśniowa Honda Civic, zgodnie z pkt. 2 regulaminy WPP była najładniejszym autem frontowej walki. Mariusz zgarnął regulaminowe 1000 zł i nagrody sponsorów: Vibe, TuningKingz i Ultime.

dB Drag Racing - ponad 167 dB ponownie targnęło Łuczniczką

- Finały Mistrzostw Polski jak zwykle przeciągnęły się dłużej, niż wynikało to z oficjalnych założeń organizatorów i sędziów EASCA. Ale najwierniejsi dotrwali do końca. Było warto - powiedział Włodzimierz Piotrowski, dyrektor CTPiK, jeden z głównych organizatorów STS Tuning Show

I jak było do przewidzenia podały kolejne rekordy Polski. Łuczniczka sprzyja biciu takich wyśrubowanych wyników. Zanim dokładnie zapoznacie się oficjalnymi komunikatami sędziów (zobacz: http://easca.pl/Pliki/sezon%202010/Wyniki%20-%20Bydgoszcz%202010.pdf) powinniście wiedzieć, że ubiegłoroczny wynik 159,6 dB został pobity z nawiązką. Od drugiej niedzieli września rekord należy do Grzegorza Skrobota, Fiat Cinquecento i wynosi 167,6 dB! Dodajmy, to znacznie więcej niż ryk silników samolotu odrzutowego. Zdaniem sędziów, Grzegorz nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Ale o tym przekonamy się za rok.

Dodajmy, w finale wielu zawodników uzyskiwało 147 i więcej decybeli, a sędziowie dokonywali pomiarów dwukrotnie. Przypomnijmy, skorupa auta musi być szczelna, wręcz hermetyczna, a jego bryła powinna mieć cechy pojazdu dopuszczonego do ruchu. Jednak wspomniane 167,6 dB w uzbrojonym wzmacniaczami firmy Dimension "cieniasku" zaskoczyło nawet sędziów. Niektórym, zamiast loków prostowały się przewody zasilające.

Profesjonaliści i pasjonaci

Niezależnie od konkursu na najgłośniejsze auto my skrzętnie wypatrywaliśmy te w kategorii SQL, tj. z profesjonalnie poprowadzona instalacją zasilającą i wybornym brzmieniu. I znaleźliśmy Brax Team. Trzy wzmacniacze tej firmy (ponad 35 tys. zł), głośniki średniotonowe firmy Focal i jeszcze kilka ważnych rzeczy grają wybornie. Klarowna scena i dopracowana "góra" (czytaj: średnie i wysokie częstotliwości) robi wrażenie na słuchaczu. Ale dodatkowym atutem godnym naśladowania jest wyjątkowo staranne prowadzenie wszystkich kabli (również z miedzi beztlenowej), łączówek, filtrów, kondensatorów, etc.

Wystarczy podnieść tylne oparcie kanapy, by pokazywać ten elektroniczny ład i porządek uczniom każdego technikum elektronicznego. To nie pajęczyna i popularne skrętki kabli, tylko uporządkowany ruch elektronów. Ale, by dojść do takiej perfekcji trzeba sporo pracy.

- Nad okablowaniem i doborem sprzętu pracowałem dwa lata. I ciągle widzę sens kolejnej poprawki - powiedział Paweł Kilian, audiocar.pl, Mielec

Jeśli nadal jesteście spragnieni polskiego tuningu, wspaniałego stylingu, lśniącego chromu i pięknych hostess - nic straconego. Będziemy tu za rok!




Najbliższe imprezy:

10 Międzynarodowe Targi Urządzeń, Technologii do Wytwarzania i Zastosowania Pelletu i Brykietu "PELLETS-EXPO & BRYKIET-EXPO"
Bydgoszcz, HSW Łuczniczka
2012-05-29..31
VIII Wystawa Samochodów Tuningowanych i Sportowych "STS TUNING-SHOW"
Bydgoszcz, HSW Łuczniczka
2012-09-08..09
Jesienny Kiermasz Ogrodniczy Pomorza i Kujaw
Bydgoszcz, HSW Łuczniczka
2012-09-29..30
Jesienny Kiermasz Ogrodniczy
Toruń, Aula UMK
2012-10-06..07
Dzień Amerykański
Bydgoszcz, HSW Łuczniczka
2012-10-14

Minione imprezy:

Wiosenny Kiermasz Ogrodniczy
Toruń, Aula UMK
2012-04-28..29
X Targi Motoryzacji "AUTO-SHOW"
Bydgoszcz, HSW Łuczniczka
2012-04-21..22
Wiosenny Kiermasz Ogrodniczy Pomorza i Kujaw
Bydgoszcz, HSW Łuczniczka
2012-04-14..15
Salon Budownictwa i Instalacji
Bydgoszcz, HSW Łuczniczka
2012-04-14..15

Współpraca:

tworzenie stron www: sparro.pl